5 oznak, że jesteś lepszym fotografem, niż myślisz

Fotografia to sztuka, a ta jest subiektywna. Jednak są pewne sposoby, aby określić czy idziesz w dobrym kierunku.

Jedną z trudniejszych rzeczy do obiektywnej oceny w fotografii są własne postępy i to, czy tak naprawdę się rozwijamy i idziemy w dobrym kierunku. Nie jest łatwo oceniać samego siebie, a tym bardziej swój rozwój artystyczny. Porównywanie się do innych niewiele nam tutaj ułatwia, bo każdy z nas jest na innym etapie, a do tego możemy być zainteresowani zupełnie innymi nurtami fotografii. Jednak uważam, że są pewne oznaki, które mogą świadczyć o tym, że jesteś lepszym fotografem, niż może Ci się wydawać. W tym tekście przybliżę pięć z nich.

Widzisz kadry, zanim sięgniesz po aparat

Jeśli idąc ulicą lub spacerując leśną drogą, łapiesz się na myśli, że to miejsce, ta scena czy ten konkretny fragment budynku stworzyłyby świetną kompozycję na zdjęciu, to jest to jedna z pierwszych oznak, że stajesz się świadomym fotografem. Nawet nie mając aparatu ze sobą (choć warto mieć go pod ręką), postrzegasz świat w kontekście potencjalnych kadrów, a to oznacza, że myślenie o fotografii staje się częścią Twojej codzienności. Jest to bardzo ważna umiejętność, którą rozwijasz, spędzając czas z aparatem w ręku.

Oko, a właściwie umysł fotografa, jest jak mięsień, który dzięki regularnym ćwiczeniom staje się coraz sprawniejszy. Z czasem zauważasz, że dostrzegasz rzeczy i piękno tam, gdzie inni ich nie dostrzegają. Często prowadzi to do zabawnych sytuacji, gdy rodzina i najbliżsi nie bardzo rozumieją, czemu znowu zatrzymujesz się przy kolejnym „zwyczajnym” dla nich miejscu.

Ważne jest, żeby pielęgnować tę wrażliwość i nie zniechęcać się zgryźliwymi komentarzami, bo właśnie z zainteresowania czymś, co inni mijają obojętnie, może powstać ciekawe zdjęcie.

Z czasem coraz więcej powodów do zatrzymania się znajduję w zwyczajnych miejscach.

Potrafisz przełożyć swoją wizję na zdjęcie

Kolejnym sygnałem świadczącym o tym, że jesteś całkiem niezłym fotografem, jest umiejętność przekładania swojej wizji artystycznej na zdjęcie. Ten punkt wynika niejako z pierwszego: jeśli jakaś scena zwróci Twoją uwagę i w Twoim umyśle pojawi się wizualizacja gotowego zdjęcia, następnym krokiem jest jej zrealizowanie. Wymaga to wiedzy praktycznej, znajomości sprzętu i jego możliwości, a niekiedy również umiejętności edycji zdjęcia w taki sposób, żeby jak najlepiej oddawało naszą wizję.

Jako przykład mogę podać jedno z moich ostatnich wyjść fotograficznych nad Stawy Raszyńskie. Spacerując nad stawami, natrafiłem na scenę, która natychmiast zwróciła moją uwagę: piękny, naturalny krajobraz, w którym chciałem uwzględnić element ludzkiej aktywności w postaci betonowego bloku i jakiejś blaszanej konstrukcji. Chciałem umieścić ten element poza centrum kadru, bardziej jako dodatek, podczas gdy głównym tematem zdjęcia miały być staw, drzewa oraz odbicia na wodzie. Miałem wtedy założony obiektyw 40 mm, o mojej ulubionej ogniskowej. Jednak jakkolwiek próbowałem, nie byłem w stanie umieścić tego betonowego bloku w prawym dolnym rogu tak, aby reszta kompozycji wyglądała zgodnie z moim wyobrażeniem. Udało mi się osiągnąć zamierzony efekt dopiero po podpięciu szerokątnego zoomu i wybraniu krótszej ogniskowej. Szerszy kąt widzenia pozwolił objąć więcej sceny i kompozycja zaczęła się układać tak, jak chciałem.

Stawy Raszyńskie. Krótsza ogniskowa pozwoliła mi umieścić betonowy element w prawym dolnym rogu i pokazać krajobraz zgodnie z moim pomysłem.

Osobie, która nie zajmuje się fotografią, może się wydawać, że to nieistotne rzeczy, którymi nie warto zaprzątać sobie głowy, ale to właśnie takie świadome decyzje mają duży wpływ na efekt końcowy.

Wiesz, czego potrzebujesz od sprzętu

Ten punkt znowu wynika z poprzedniego. Żeby zrealizować swoją wizję i przełożyć ją na zdjęcie, musisz wiedzieć, czego potrzebujesz od swojego sprzętu oraz jak go używać. Jeśli rozumiesz swój aparat, znasz jego mocne i słabe strony, to znaczy, że odrobiłeś swoją pracę domową i masz już spore doświadczenie w fotografowaniu.

Wielu początkujących nie wie jeszcze, jakiego aparatu potrzebuje, jakie funkcje powinien mieć ich sprzęt czy nawet jakich obiektywów będą używać. To coś, co przychodzi wraz z doświadczeniem nabytym podczas wielu sesji fotograficznych, a najciekawsze jest to, że więcej i drożej niekoniecznie znaczy lepiej.

Jeśli fotografujesz sport czy dziką przyrodę, często przydadzą Ci się długa ogniskowa i szybki autofokus. Jeśli fotografujesz portrety, możesz potrzebować jasnego obiektywu, a w pracy studyjnej także odpowiedniego oświetlenia. Jeśli fotografujesz krajobraz, przydatne mogą być aparat z uszczelnieniami i porządny statyw. Wszystko zależy od tego, co i w jaki sposób chcesz fotografować.

Nie oznacza to jednak, że wystarczy kupić najdroższy sprzęt dostępny w sklepie, bo każdy aparat ma swoje wady i zalety. Może preferujesz mniejsze aparaty, które są lekkie, poręczne i które będziesz częściej zabierał ze sobą, wychodząc z domu. Może nie potrzebujesz wymiennej optyki i wystarczy Ci kompakt ze stałoogniskowym obiektywem. Może wcale nie chcesz RAW-ów z 60-megapikselowej matrycy, które szybko zjedzą całą dostępną przestrzeń dyskową.

Możliwych kombinacji i decyzji do podjęcia jest naprawdę wiele, nawet nie sposób wymienić ich wszystkich. Dlatego jeśli wiesz, czego oczekujesz od swojego sprzętu, jest to wyraźny sygnał, że rozumiesz własne potrzeby fotograficzne. Dodatkowy bonus jest taki, że być może jesteś też mniej podatny na GAS (Gear Acquisition Syndrome), czyli potrzebę ciągłego kupowania kolejnego sprzętu. No bo skoro wiesz, czego potrzebujesz, łatwiej odpuścić sobie kolejną nowość zaprezentowaną przez producentów ;)

Masz własne kryteria oceny zdjęć

Żyjemy w świecie zdominowanym przez social media i algorytmy. Algorytmy, które walczą o naszą uwagę i o to, żebyśmy spędzali w aplikacjach jak najwięcej czasu, bo nasza uwaga przekłada się na zyski z reklam. Dlatego łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że dobre zdjęcie to takie, które ma dużo lajków, komentarzy i udostępnień, a kiepskie zdjęcia ich nie mają. Tymczasem to, co przyciąga reakcje ludzi, nie musi mieć wysokiej wartości artystycznej.

Jeśli potrafisz oddzielić liczbę polubień od wartości artystycznej zdjęcia, jest to znak, że podchodzisz do fotografii bardziej świadomie. Jeśli mówimy konkretnie o Twoich zdjęciach, to dobre zdjęcie powinno przede wszystkim spełniać Twoje kryteria i być zgodne z Twoją wizją świata oraz tym, co chcesz pokazać. To, co Ty uważasz za dobre zdjęcie, może być zupełnie inne od tego, co ja za takie uznaję, i jeszcze inne od tego, co podoba się użytkownikom Instagrama.

Rozwijając tę myśl, to Ty jesteś głównym odbiorcą swoich zdjęć i powinieneś kierować się przede wszystkim swoją wizją artystyczną, a nie liczbą lajków w social mediach. Jeśli fotografowałbyś dalej, nawet gdyby nikt inny nie mógł zobaczyć Twoich zdjęć, jest to sygnał, że samo fotografowanie ma dla Ciebie wartość. Takie podejście może pomóc Ci konsekwentnie rozwijać własną twórczość.

W tym zdjęciu najbardziej cenię kompozycję, kolorystykę i obecność człowieka zaznaczoną w krajobrazie.

Wiesz, że nieudane zdjęcia też mają wartość

Nawet jeśli denerwujesz się, gdy wracasz do domu z sesji zdjęciowej albo fotospaceru z „niczym”, wiesz, że to „nic” także może mieć wartość. Fotografia to przygoda na całe życie, a nieudane zdjęcie może być lekcją, jeśli poświęcisz chwilę, żeby zrozumieć, co nie zadziałało i co następnym razem możesz zrobić inaczej. O tym, jak trudno czasem przyjąć taką perspektywę, pisałem już w tekście o akceptowaniu nieudanych zdjęć.

Jest to również bardzo trudna umiejętność do opanowania. Taka zmiana nastawienia z „tu i teraz” na myślenie długoterminowe wymaga ogromnej pokory i cierpliwości. Nie pomaga nam też fakt, że żyjemy w świecie nastawionym na natychmiastowe wyniki i ciągłe poszukiwanie kolejnych bodźców. Jednak uważam, że cierpliwość, pokora i chęć ciągłej nauki należą do najważniejszych cech dobrego fotografa i pomagają nim się stać.

Ciężko zauważyć krótkoterminowe postępy w fotografii. Dopiero przeglądając własne zdjęcia z kilku lat, można czasem zobaczyć, jak długą drogę się przeszło. Widzę to choćby po swojej fotografii i jeśli fotografujesz od przynajmniej kilku lat, być może sam też to zauważyłeś.

“Jeśli uważasz, że jesteś dobrym fotografem, nie bój się tego przed sobą przyznać i nie bój się powiedzieć tego na głos”

Pozwól sobie docenić własne umiejętności

Zebrałem tych pięć oznak, żebyś mógł spojrzeć na swoją relację z fotografią i spróbować ocenić, czy idziesz w dobrym kierunku. Jest to całkowicie subiektywna lista, która niczego nie przesądza, ale wydaje mi się, że może pomóc Ci dostrzec własne postępy. Mam wrażenie, że w polskiej kulturze często boimy się powiedzieć na głos, że jesteśmy w czymś dobrzy, i umniejszamy własnym umiejętnościom. Dlatego uważam, że warto czasami świadomie z tym walczyć.

Jeśli uważasz, że jesteś dobrym fotografem, nie bój się tego przed sobą przyznać i nie bój się powiedzieć tego na głos :)

Next
Next

Jak robić cyfrowe panoramy XPan